Kto widzi cuda?

Trąd to coś więcej niż choroba.

2019-10-12

Kto widzi cuda?

1. Trąd to coś więcej niż choroba. Oznacza wyrzucenie człowieka poza społeczność, izolację, bolesne odczucie budzenia w innych odrazy i lęku. Jest symbolem cierpienia związanego z napiętnowaniem, odrzuceniem przez grupę. Być trędowatym oznacza być kimś, kogo się unika, lęka, wstydzi, trzyma na  dystans. Można to odnieść do  siebie na  dwa sposoby. Po pierwsze: czy ktoś przeze mnie nie stał się „trędowaty”, odrzucony, napiętnowany przez niesprawiedliwą ocenę, brak akceptacji, nieprzebaczenie? Po drugie: czy ja sam nie czuję się czasem „trędowaty”? Z powodu kogo lub czego? Co powoduje moje niskie poczucie wartości? Może inni, ale może ja sam myślę o sobie jako o kimś trędowatym; zamknąłem się w poczuciu winy czy negatywnym obrazie siebie? Warto porozmawiać o tym z Jezusem.

2. Trąd może też być po prostu symbolem grzechu. Trąd atakuje określone partie ciała. W miejscach chorych zanika najpierw czucie, potem następuje obumieranie tkanki.  To obraz, który odpowiada duchowej prawdzie. Grzech, zwłaszcza często powtarzany, prowadzi do  znieczulenia sumienia. Zło w jakiejś dziedzinie przestaje mnie boleć. Nie czuję już, że  robię coś złego. W innych sferach życia można w tym samym czasie pozostać nadal kimś dobrym, serdecznym, czułym, nawet gotowym do poświęceń. Ale tam, gdzie zagnieździł się grzech, panuje znieczulica. W tym „miejscu” człowiek zaczyna „gnić”. W stanie takiego zakłamania można żyć latami, ale proces niszczący będzie posuwał się do przodu. Ostatecznie doprowadzi do śmierci. Czy nie ma we mnie takich sfer trędowatych, w których utraciłem poczucie zła?

3. „Jezusie, Mistrzu, ulituj  się nad nami”. Szukamy ratunku w Jezusie. To już nie jest zwykła prośba, ale krzyk o wyzwolenie z samotności, z grzechu. Nie bój  się krzyczeć do  Jezusa! Odpowiedź wydaje  się banalna. „Pokażcie  się kapłanom”. W Starym Testamencie do kapłanów należało rozeznanie, czy ktoś ma trąd, czy nie. Jezus mówi nam coś bardzo prostego: „Idź do księdza, nie oczekuj nadzwyczajności, wyspowiadaj się”. Jeśli wyruszysz w stronę Kościoła, to już w drodze zostaniesz uzdrowiony.

4. „Jeden z nich, widząc…” Czy pozostali nie widzieli, że stał się cud? Chyba nie bardzo. Działanie Boga bywa tak dyskretne, że można go nie zauważyć. To wiara sprawia, że człowiek widzi cuda i dlatego jest wdzięczny Bogu. Ten, który widzi, „chwali Boga donośnym głosem”. To ważna rzecz, żeby nie tylko wołać z całych sił o ratunek, ale tak samo głośno dziękować. Dlaczego Jezus mówi: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”? Przecież już został oczyszczony z trądu. Tak, ale jest jeszcze głębszy poziom, który domaga  się uzdrowienia. Tylko jeden trędowaty wraca do Jezusa, bo rozumie (widzi), że prawdziwe szczęście nie polega tylko na wolności od choroby, od zła. Zbawienie to wejście w relację z Tym, który dał zdrowie. Dlatego wraca, aby dziękować, aby być z Jezusem.

Ks. Tomasz Jaklewicz

Gazetka

Najnowsze

Polecane

Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 40-551 Katowice-Brynów tel. 32 251 86 60

brynow.jm@katowicka.pl

Numer konta parafialnego: 71 1050 1214 1000 0090 3186 9135.