Nasze dzwony wołają o ratunek

2021-05-29

 

Jak ten czas leci! Okazuje się, że nasze brynowskie dzwony ufundowane przez Wojciecha i Barbarę Kilarów mają już prawie 25 lat! Po raz pierwszy rozdzwoniły się o godzinie 19.20 w uroczystość Wniebowzięcia NMP - 15 sierpnia 1996 roku po mszy świętej wieczornej celebrowanej przez księdza arcybiskupa Damiana Zimonia, który je wtedy pobłogosławił i poświęcił. W czasie homilii abp Damian powiedział, że dzwony są ściśle związane z życiem Kościoła. Zwołują na modlitwę – zwłaszcza na tak bliski papieżowi Janowi Pawłowi II Anioł Pański oraz na Eucharystię – pokarm pielgrzymów w drodze do nieba. Odprowadzają także zmarłych, sygnalizują różne ważne wydarzenia. Ich głos niesie radość hymnu Magnificat wyśpiewanego przez Maryję i radość Zmartwychwstania. W świecie, gdzie wydawać by się mogło, że króluje zło i śmierć, dzwony niosą radość, budzą sumienia, kierują nasze myśli ku niebiosom - przypominając o Bogu.

Dzisiaj, gdy ksiądz proboszcz Tomasz Jaklewicz - po wstępnej ekspertyzie - zwraca się do nas z prośbą o pomoc finansową na gruntowny i niestety kosztowny remont dzwonów (trzeba wymienić napęd i serca dzwonów), pragnę przypomnieć ich historię. Głównym propagatorem idei ufundowania dzwonów dla naszego kościoła – jak w kronice parafialnej wspomina ówczesny proboszcz ks. Eugeniusz Krasoń – był Pan Jerzy Szyja, który przy różnych okazjach pytał: „Księże Proboszczu, a kiedy na naszej wieży zawisną dzwony?” W podsumowaniu duszpasterskim za rok 1994 ks. proboszcz Krasoń poinformował parafian, że należy koniecznie zaplanować remont dachu naszego kościoła, gdyż płyty eternitowe, położone przed blisko czterdziestu laty są już bardzo sfatygowane i popękane, konieczna jest wymiana pokrycia dachowego. Dodał, że jest to dobra okazja, by przebudować wieżę i ufundować dzwony dla naszej świątyni. W odpowiedzi na ten apel Państwo Barbara i Wojciech Kilarowie zadeklarowali ufundowanie dzwonów. - Wcześniej Kilarowie ufundowali dzwon dla kościoła p.w. Matki Bożej Niepokalanej Jutrzenki Wolności przy ulicy Gawronów i kiedy byli na poświęceniu, znaleźli się wśród innych fundatorów. Kiedy więc u nas pojawiła się perspektywa przebudowy wieży, by można było zawiesić na niej dzwony, zadeklarowali, że ufundują wszystkie trzy dzwony – przypomina ks. proboszcz Eugeniusz Krasoń.

                                                                       ***                                                                

Wiosną 1995 roku dzwony zostały zamówione w Przemyślu w słynnej ludwisarni Felczyńskich. - Wybrałem firmę Felczyńskich z Przemyśla, a nie z Taciszowa, za radą ks. Władka Kolorza, który uważał, że w Przemyślu są “prawdziwi” Felczyńscy. Nie można było jednak określić wagi poszczególnych dzwonów, bo trzeba było uwzględnić wytrzymałość naszej wieży. Po żmudnych obliczeniach pan inż. Bronisław Sadowski, konsultując się z panem mgr inż. Konradem Korpysem i z projektantem przebudowy panem mgr inż. arch. Markiem Gierlotką określił, jakie dzwony możemy zamówić i jak wzmocnić istniejącą wieżę. Rozpoczęło się gromadzenie funduszy na niezbędne prace budowlane. Z inicjatywy Parafialnej Rady Duszpasterskiej przygotowano specjalne cegiełki o różnych nominałach na konieczny remont dachu i wieży kościoła oraz udział w fundacji dzwonów. Pewno wielu z nas do tej pory przechowuje w domu te cegiełki stanowiące cenną pamiątkę tamtego czasu w naszej parafii. Oprócz wymienionych wyżej parafian duży wkład w dzieło tej budowy wnieśli także: Kazimierz Piłat, Lechosław Adamczyk, Antoni Rduch, Henryk Kopyciok, Tadeusz Wróbel, Franciszek Goli i jego syn Michał Goli oraz spawacze panowie Gwizdoń i Adamczyk. Ofiarność wszystkich parafian była ogromna, gdyż cała inwestycja zamknęła się w kwocie około 103.000 zł, nie licząc ufundowanych dzwonów oraz bezpłatnie ofiarowanych roboczodniówek, usług i wielu materiałów. 21 marca 1996 roku - wraz z nadejściem wiosny - zostały przywiezione z Przemyśla gotowe dzwony i ustawione w tyle kościoła po prawej stronie; każdy mógł je zobaczyć, podziwiać ich majestatyczne piękno i przeczytać wypisane na nich inskrypcje. Stanowiły nie lada atrakcję dla najmłodszych parafian. Pamiętam, że mój sześcioletni syn Bartosz poprosił mnie o pamiątkowe zdjęcie przy tych dzwonach.

                                                                       ***                                                                

Płaszcze dzwonów ozdobione są ornamentami. Odpowiednio do imienia dzwonu na jego płaszczu znajduje się płaskorzeźba z wyobrażeniem świętego. - Napisy na dzwonach sam układałem – wspomina ks. proboszcz Eugeniusz Krasoń. Znając siebie, zapewne przeczytałem je moim ówczesnym współpracownikom. Imiona były dość oczywiste. To imiona fundatorów “Wojciech”, “Barbara”, zaś „Franciszek” to imię ojca Pana Wojciecha. Śmiałem się, że to na cześć ich kota – umiłowanie stworzenia... Sięgałem wtedy zapewne do różnych historycznych napisów na dzwonach.                                                                        

Dzwon najcięższy, o wadze 420 kg, o tonie głównym „b”, ma napis: „Imię moje Wojciech”. Boga chwalę, lud zwołuję, opłakuję umarłych, żywych do modlitwy wzywam. W Roku Pańskim 1995 w pięćdziesiątą rocznicę odprawienia w tym miejscu pierwszej mszy św., gdy papieżem był Jan Paweł II, metropolitą katowickim abp Damian Zimoń, posługę duszpasterską w parafii nadal pełnił budowniczy kościoła ks. kanonik Adolf Kocurek, proboszczem był ks. Eugeniusz Krasoń zostały ufundowane dzwony dla brynowskiego kościoła. Dzwon ten dla kościoła Najśw. Imion Jezusa i Maryi w Katowicach-Brynowie ufundował Wojciech Kilar – kompozytor.                                                                     

Na drugim dzwonie, ważącym 220 kg, o tonie głównym „d”, umieszczono inskrypcję: „Imię moje Barbara”. Głos mój budzi serca i sumienia wiernych, żeby z odwagą dawali świadectwo Ewangelii. Dzwon ten dla kościoła Najśw. Imion Jezusa i Maryi w Katowicach-Brynowie ufundowała Barbara Kilar.                                                                       

Najmniejszy dzwon o wadze 130 kg, o tonie głównym „f”, ma napis: „Imię moje Franciszek”. Święty Franciszku, pomóż nam uchronić piękno ziemi śląskiej i głosić pochwałę wszelkiego stworzenia. Dzwon ten dla kościoła Najśw. Imion Jezusa i Maryi w Katowicach-Brynowie ufundowali Barbara i Wojciech Kilarowie.                                             

 Ks. proboszcz Eugeniusz zapytany przeze mnie, kto wybrał tonację naszych dzwonów - (wydawało mi się, że Wojciech Kilar) odpowiedział: - Co do tonacji dzwonów to były głównie propozycje Pana Felczyńskiego, bo to waga dzwonu decyduje o brzmieniu, czy też ma decydujący wpływ na tonację. Wtedy byłem co tydzień u Kilarów z Komunią św. i na pewno też o brzmieniu rozmawialiśmy, ale nie były to rozmowy o wyborze tonacji.

                                                                       ***                                                                            

W drugiej połowie maja - po zakończonych uroczystościach pierwszokomunijnych - rozpoczęły się konieczne prace budowlane, by można było uruchomić dzwony na wieży. Aż nadszedł dzień 20 czerwca 1996 roku, gdy dzwony zostały wyciągnięte na wieżę za pomocą potężnego dźwigu. Sprowadził go Pan Lechosław Adamczyk – prezes firmy ABF „Mosty”. Niezwykle trudne technicznie było to przedsięwzięcie, pamiętam, że w drodze do pracy mogłam je trochę obserwować. Najbardziej przejęty był ks. proboszcz Eugeniusz, który to wydarzenie fotografował i potem opisał w kronice parafialnej. – Było to chyba najbardziej spektakularne, bardzo widowiskowe dzieło budowy. Wielu ludzi stało na chodniku i modliło się o pomyślny przebieg tej operacji – odnotował w kronice parafialnej. Wszystko się udało i można było Brynowian zaprosić na radosną uroczystość poświęcenia dzwonów, którą zaplanowano na 15 sierpnia 1996 roku. W zaproszeniu ks. proboszcz Eugeniusz Krasoń napisał: „Niech udział w obrzędzie błogosławieństwa naszych dzwonów uwrażliwi nas na ich głos: ilekroć usłyszymy ich dźwięk, pamiętajmy, że jesteśmy jedną rodziną, która powinna gromadzić się na znak swojego zjednoczenia w Chrystusie. Niech dźwięk naszych dzwonów mobilizuje nas do życia we wzajemnej miłości i jedności w naszych rodzinach i do budowania tej jedności w naszej rodzinie parafialnej”.

Nasze dzwony witały radośnie obraz Jasnogórskiej Pani w czasie Jej peregrynacji w naszym dekanacie w styczniu 1997 roku, ze smutkiem ogłaszały odejście do Domu Ojca naszego wielkiego Rodaka św. Jana Pawła II, żegnały swoich Fundatorów. Towarzyszą nam w codziennym życiu i ważnych wydarzeniach naszej wspólnoty. Trudno sobie wyobrazić dzisiaj brynowski kościół bez ich obecności. Bądźmy hojni, by dalej mogły wznosić nasze serca do Boga. Pośpieszmy im na ratunek.

                                                                                   Krystyna Kajdan

 

 

 

 

Gazetka

Polecane

Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 40-551 Katowice-Brynów tel. 32 251 86 60

brynow.jm@katowicka.pl

Numer konta parafialnego: 71 1050 1214 1000 0090 3186 9135.