Święty Jan Sarkander

Patron Śląska i Moraw oraz spowiedników

2020-12-12

W przyszłą niedzielę przypada 444. rocznica urodzin trochę zapomnianego śląskiego Świętego – Jana Sarkandra. Zmarł w 44 roku życia i 11 roku kapłaństwa. W 2020 roku  przypadła 400. rocznica Jego śmierci.

            Jan Sarkander żył na przełomie XVI i XVII wieku, na terenie Śląska, Moraw i Czech, w okresie burzliwych sporów i walk międzywyznaniowych oraz konfliktów politycznych i społecznych. Urodził się 20 grudnia 1576 r. w Skoczowie, od 12 roku życia mieszkał potem w Przyborze, uczył się w Ołomuńcu i Pradze. Naukę musiał przerwać - z powodu zarazy zamknięto wszystkie szkoły i uczelnie. Studia teologiczne podjął w Grazu, a 22 marca 1609 r. w Brnie przyjął święcenia kapłańskie. Przez następne lata był wikarym w kolejnych parafiach morawskich: w Opawie, Charwatach, Nowym Mieście, Uniczowie, Kromierzyżu, Zdounkach, Boskowicach. W maju 1616 r. został proboszczem w Holeszowie. Ks. Jan był człowiekiem życzliwego usposobienia, pełnym wyrozumiałości i mi­łości do wiernych innych wyznań. Gorliwie głosił Słowo Boże i posyłano go tam, gdzie była potrzeba umocnienia wiary katolików i nawracania protestantów. Jego działalność spotykała się z oporem ludności innowierczej. Wspierał go natomiast wielkorządca Moraw Ladislav III Popel z Lobkovic, a także jezuici, którzy założyli w Holeszowie kolegium.

            W 1618 r. wybuchła wojna trzydziestoletnia. W maju 1619 r. Morawy dołączyły do narodowego powstania czeskiego. Lobkovic został uwięziony. Ks. Jan często musiał się ukrywać, a w lipcu za namową parafian i zgodą dziekana podjął pielgrzymkę na Jasną Górę. Spędził tam miesiąc, przebywał potem w Rybniku. Zwrócił się w liście do wypuszczonego z więzienia Lobkovica, by zwolnił go z parafii, a uczynił kapelanem zamkowym. Nie uzyskał na to zgody, powrócił więc w listopadzie do parafii holeszowskiej.

            W lutym 1620 r. na Morawy wtargnęli Lisowczycy - zaciężne wojska polskie, które miały wspomóc cesarza. Lisowczycy niszczyli wszystko na swej drodze, palili miasta i wsie, pustoszyli majątki. Na wieść o tym, że zbliżają się do miasta, ks. Sarkander zgromadził mieszkańców Holeszowa i w procesji eucharystycznej wyszedł naprzeciw żołnierzom. Lisowczycy uklękli przed Najświętszym Sakramentem, włączyli się w śpiew i modlitwę, a następnie ominęli miasto. To wydarzenie stało się powodem oskarżenia ks. Jana Sarkandra przez protestantów o zdradę i sprowadzenie polskiego wojska na Morawy. Został pojmany i osadzony w więzieniu przy sądzie miejskim w Ołomuńcu. Podczas przesłuchań sędziowie, protestanci, żądali, by przyznał się do winy i wyjawił, co baron Lobkovic mówił mu podczas spowiedzi. Zarzucano mu rów­nież, że siłą zmuszał ludzi do spowiedzi, że sprowadził jezuitów i pobierał dziesięciny nie tylko od katolików, ale również od prote­stantów. Pomimo kilkukrotnie przeprowadzanych okrutnych tortur (rozciągania na tzw. skrzypcu, przypalania ogniem) ks. Jan do niczego się nie przyznał, tajemnicy spowiedzi nie zdradził. Wzywał jedynie imiona Jezusa, Maryi i św. Anny oraz modlił się za prześladowców. W więzieniu odmawiał brewiarz, którego karty z powodu wyłamanych stawów przewracali mu odwiedzający go lub sam za pomocą języka. Zmarł po czterech tygodniach od ostatniego przesłuchania, 17 marca 1620 r. Wedle przekazów po śmierci jego ciało się zabliźniło, przybrało naturalny kolor, a cela więzienna napełniła się przyjemną wonią. Uroczysty pogrzeb został zakazany, zezwolono na cichy pochówek wcześnie rano 24 marca w kościele Wniebowzięcia Panny Maryi. 

Wiadomości o życiu i męczeństwie ks. Sarkandra szybko rozeszły się po świecie. Już w 1620 r. w Paryżu ukazała się książka opisująca męki ks. Jana. W 1629 r. polski kaznodzieja Fabian Birkowski wydał kazania „Głos krwie B. Iozaphata Kunczewica Archiepiskopa Połockiego, także B. Iana Sarkandra Męczennika Morawskiego …” – obaj zostali umęczeni za swoją wiarę. Za przyczyną Sarkandra miały miejsce cudowne uzdrowienia. Do jego grobu pielgrzymowali władcy, m.in. król Jan III Sobieski w drodze pod Wiedeń. W 1751 r. podjęto starania o beatyfikację, a dokonał jej papież Pius IX podczas uroczystości 6 V 1860 r.

            Kult Jana Sarkandra  rozwija się szczególnie intensywnie na Morawach i na Śląsku Cieszyńskim. Istnieje tam wiele pomników, obrazów i kaplic. W 1873 r. powołano w Cieszynie towarzystwo „Dziedzictwo bł. Jana Sarkandra dla Ludu Polskiego na Śląsku”, którego celem było wydawanie polskich książek. Organizowano też pielgrzymki do Skoczowa, gdzie w domu jego urodzenia powstała kaplica, wzniesiono też kaplicę ku jego czci na wzgórzu Kaplicówce. W 1970 r. podjęto starania o kanonizację Świętego Męczennika. Dokonał jej papież Jan Paweł II 21 maja 1995 r. w Ołomuńcu – w uroczystości tej uczestniczyło także wielu naszych parafian, podobnie jak i w dziękczynnej mszy św. w Skoczowie.

            W swoim niezbyt długim życiu ks. Jan Sarkander doświadczył wiele – musiał uciekać i się ukrywać, był niesłusznie oskarżony, więziony, torturowany, nawet nie pozwolono go godnie pochować. Pomimo wielkich cierpień wytrwał w prawdzie i wierze. Stał się patronem spowiedników, ekumenizmu, opiekunem Moraw i Śląska. Patronuje też – wraz ze św. Janem Kantym i św. Maksymilianem Kolbe – diecezji bielsko-żywieckiej. Na obrazach i figurach przedstawiany jest z krzyżem, w ornacie, z księgą oraz z kluczem lub zamkniętą kłódką, jako symbolami tajemnicy spowiedzi.

            Podczas mszy w Skoczowie papież Jan Paweł II powiedział m.in.: Świadectwo męczenników jest dla nas zawsze jakimś wyzwaniem - ono prowokuje, zmusza do zastanowienia. Ktoś, kto woli raczej oddać życie, niż sprzeniewierzyć się głosowi własnego sumienia, może budzić podziw albo nienawiść, ale z pewnością nie można wobec takiego człowieka przejść obojętnie. Męczennicy mają nam więc wiele do powiedzenia. Jednak przede wszystkim oni pytają nas o stan naszych sumień - pytają o naszą wierność własnemu sumieniu…

                                                                                   Weronika Pawłowicz

Gazetka

Polecane

Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 40-551 Katowice-Brynów tel. 32 251 86 60

brynow.jm@katowicka.pl

Numer konta parafialnego: 71 1050 1214 1000 0090 3186 9135.