Wspomnienie z Rzymu

Zesłanie Ducha Świętego z Janem Pawłem II

2020-06-01

Dar Ducha Świętego nadzieją dla ludzi

Dokładnie 22 lata temu 30 i 31 maja 1998 roku uczestniczyłam w bezprecedensowym wydarzeniu w historii Kościoła. Podobnie jak w bieżącym roku, obchodzona była w tych dniach Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. W ramach przygotowań do Wielkiego Jubileuszu 2000 roku papież Jan Paweł II zaprosił wtedy do Watykanu przedstawicieli wszystkich ruchów i nowych wspólnot z całego świata. Pojechałam tam ze wspólnotą Ruchu Focolari; do wyjazdu zmobilizował mnie ks. proboszcz Eugeniusz Krasoń, za co jestem mu dozgonnie wdzięczna. Trwa Rok Świętego Jana Pawła II; niedawno obchodziliśmy setną rocznicę Jego urodzin, pragnę zatem powrócić dzisiaj wspomnieniami do tych radosnych chwil. Wierzę, że sam Duch Święty sprawił, iż wspomnienie to jest we mnie nadal tak żywe.

Radosne spotkanie

Gdy w Wigilię Zesłania Ducha Świętego znalazłam się na Placu Świętego Piotra w Rzymie i zobaczyłam zjednoczony Kościół Powszechny jakby w „pigułce” - w moim sercu zrodziło się uczucie ogromnego zdumienia, że Zesłanie Ducha Świętego jest rzeczywistością wciąż nową i aktualną. Zrozumiałam, czym byłby świat, gdyby wszyscy ludzie żyli darami Ducha Świętego i nowym przykazaniem Jezusa, przykazaniem jedności i miłości wzajemnej. Świat byłby radosnym rajem po prostu! Niesamowitej i wibrującej wprost radości doświadczyłam w tym niezwykłym wieczerniku na Watykanie. Zgromadziło się tam wówczas około 250 000 przedstawicieli różnych ruchów, a było ich ponad 100! Wypełniali oni nie tylko Plac Świętego Piotra, ale również wszystkie okoliczne ulice, zwłaszcza via della Concillazione, naprzeciw Bazyliki, gdzie ustawiono duże telebimy.

                                               Modlitewne czuwanie z papieżem

Czuwanie przebiegało pod hasłem: „Dar Ducha Świętego nadzieją dla ludzi”. W bardzo ciekawy sposób prezentowano poszczególne ruchy i wspólnoty kościelne. Informacje przeplatane były modlitwą i radosnymi pieśniami: „Magnificat”, „Hosanna”, „Zmartwychwstał Pan”, „Imię Pana chwal” i „Matka nadziei”. Prym wiodła specjalna grupa wokalno-choreograficzna, która swymi żywiołowymi występami wyzwalała w zebranych prawdziwą eksplozję radości. Tak zjednoczony i rozradowany tłum uczniów Chrystusa z całego świata punktualnie o godz. 17.30 powitał papieża Jana Pawła II śpiewając mu radosne „Hosanna”! Ojciec Święty wolno objechał cały plac wzdłuż sektorów pozdrawiając zebranych gestem błogosławieństwa. Mogłam wtedy zobaczyć jak bardzo naszego papieża kocha cały świat. Pamiętam jak mocno biło moje serce, gdy przejeżdżał tuż obok mnie. Wzruszona mówiłam sama do siebie: - Chwilo trwaj, jesteś piękna! Gdy papież zajął swoje honorowe miejsce – oficjalnie powitał go kardynał James Francis Stafford – przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich. Powiedział on między innymi: - „Przybyliśmy tu jako olbrzymia modlitewna wspólnota z całego świata z Jezusem na czele. Dzisiejsze zgromadzenie jest cudownym dziełem Twojej, Ojcze Święty, Piotrowej posługi. Przywiązanie ruchów do Ciebie jest świadectwem, że będziemy sprawować Twoją misję w Kościele.

Świadectwa założycieli

Następnie w obecności papieża Jana Pawła II głos zabrało kilku założycieli różnych ruchów, między innymi: Chiara Lubich z Ruchu Focolari, Kiko Arquello ze Wspólnoty Neokatechumenalnej oraz Luigi Giussani z Ruchu „Communione e Liberazione”. Chiara Lubich powtórzyła za Matką Teresą z Kalkuty: - Jesteśmy tylko ołówkiem w ręku Boga. I dodała: Ojcze Święty, powinnam Ci przedłożyć świadectwo o Ruchu Focolari, czyli o Dziele Maryi, Ponieważ jednak znasz już od kilku dziesięcioleci tę naszą rzeczywistość kościelną, pozwól, że rozważę ją wychodząc od Twojego serca, że spojrzę na nią Twoimi oczyma. Powiedziałeś, że iskrą inspirującą wszystko, co określa się nazwą Focolari jest miłość. I tak właśnie jest, Ojcze Święty. Ona jest siłą naszego ruchu, ogólnym celem. Jest on bowiem powołany do tego, by wnosić w świat inwazję miłości, jedności i powszechnego braterstwa. Na koniec swego wystąpienia Chiara złożyła Ojcu Świętemu zobowiązanie, że skoro specyficznym charyzmatem Ruchu Focolari jest jedność, to ze wszystkich sił będzie ją realizować. Niech Maryja,  którą tak kochasz wynagrodzi Cię za wszystko, co uczyniłeś i czynisz dzisiaj dla ruchów. Jest to jedno z arcydzieł Twojego pontyfikatu - dodała.

Po wystąpieniu Chiary nad Placem św. Piotra rozległ się dźwięk melodii „Ave Maria”, którą na flecie pięknie zagrał Andrea Griminelli. W ciszy wysłuchaliśmy tej wzruszającej i nostalgicznej muzyki wielbiącej Maryję – Matkę Boga. Patrząc na Jej obraz umieszczony na zewnątrz papieskiego pałacu nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że w tym samym momencie przybyła do tego niezwykłego wieczernika, by razem z nami oczekiwać na przybycie Ducha Świętego – tak jak to miało miejsce 2000 lat wstecz. Następnie głos zabrał Kiko Arquello i w swoim świadectwie podkreślił, że jego ruch jest narzędziem w ręku Boga, aby odnowę posoborową zanosić do poszczególnych parafii i  przemieniać je w widoczny znak miłości Boga. Przemówienie Kiko Arquello było pełne wdzięczności dla Ojca Świętego, a po jego zakończeniu odśpiewano pieśń „Abba, Ojcze”, której jedna ze zwrotek brzmi następująco: „Wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy jedną rodziną. Tej prawdy nic już nie zaćmi i teraz jest jej godzina”. W ten wigilijny wieczór przed Zesłaniem Ducha Świętego panowała naprawdę rodzinna atmosfera. Z kolei ks. Luigi Giussani swe wystąpienie zaczął od pytania z Psalmu 8: „czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, i czym Syn człowieczy, że się nim zajmujesz?”. Ten doświadczony i stary już ksiądz opowiadał, że przez całe życie szukał odpowiedzi na pytanie, co może zrobić człowiek, aby zbawić swoją duszę? I odpowiedź znalazł w Jezusie. Głęboko w pamięci utkwiły mi jego słowa, że egzystencja człowieka przejawia się w postawie żebraka: Chrystus żebrze o serce człowieka, a człowiek żebrze o miłość Chrystusa. Swoje świadectwo ks. Giussani zakończył modlitwą o zachowanie nas od niewierności, która zawsze może się pojawić. Po jego wystąpieniu symboliczne znaczenie miało wspólne odśpiewanie „Barki” – każdy śpiewał w swoim języku.

Słowa papieża

Wracając wspomnieniami do watykańskiego wieczernika chciałabym teraz przytoczyć słowa, które do zebranych skierował Jan Paweł II. W nastrój Zesłania Ducha Świętego wprowadził nas słowami z Dziejów Apostolskich: - „Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły i na każdym z nich spoczął jeden, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym”. To, co stało się w Jeruzalem – powiedział Ojciec Święty – powtarza się tutaj, na tym placu w centrum życia chrześcijańskiego. Chcemy wyznać, że jeden jest Pan, jeden jest Duch, sprawca wszystkiego we wszystkich. Po tych słowach podziękował też wszystkim, że z entuzjazmem odpowiedzieli na papieskie zaproszenie, aby dać wspólne świadectwo działalności Ducha Świętego, który jest tutaj z nami. Następnie cytując różne teksty biblijne o obietnicy wylania Ducha Świętego Ojciec Święty zwrócił się do ruchów, podkreślając, że są one namacalnym dowodem realizacji tej obietnicy wylania Ducha. „Otwórzcie się na dary Ducha Świętego i nie zapominajcie, że każdy charyzmat jest dla dobra wszystkich. Otwórzcie się posłusznie, bo Duch nie przestaje udzielać swych darów”. Następnie dodał, że od dzisiaj ruchy wchodzą na nowy etap kościelnej dojrzałości. Kościół potrzebuje osób o rzetelnej osobowości chrześcijańskiej, potrzebuje żywych wspólnot. I modlił się za nie słowami: „Przyjdź, Duchu Święty, i spraw, aby charyzmaty, których udzieliłeś przynosiły coraz większe owoce”. Po tej modlitwie Ojciec Święty zakończył swoje rozważanie słowami: - Chrystus dzisiaj, na tym Placu, mówi do każdego z was: idźcie na cały świat i głoście Ewangelię. On liczy na was, kościół liczy na was; Chrystus was zapewnia: „A oto jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Przed udzieleniem błogosławieństwa papież wezwał wszystkich do wspólnej modlitwy „Ojcze nasz” w różnych językach świata, a także do odmówienia Litanii do Ducha Świętego.

                                                            Żywa świątynia Ducha Świętego

Gdy nad Placem Św. Piotra rozlegało się w bardzo podniosłym nastroju „Veni, Sancte Spiritus” – odniosłam wrażenie, że Duch Święty naprawdę zstąpił na każdego z nas. Tworzyliśmy razem żywą świątynię serc emanujących gorącą miłością do Chrystusa. Tę świątynię zbudował swoim Boskim tchnieniem sam Duch Święty. Była to najwspanialsza budowla jaką w swoim życiu widziałam: bez murów, bez jakichkolwiek ograniczeń… W samym centrum światowego chrześcijaństwa powstała w tym dniu jakby jeszcze jedna Bazylika – pod wezwaniem Ducha Świętego. On królował na Watykanie dając Ojcu Świętemu i nam wszystkim umocnienie oraz nadzieję, że prawdziwa wiosna Kościoła zapowiadana w III Tysiącleciu jest możliwa. Na zawsze pozostaną mi w pamięci usilne wzywania Ducha Świętego przez papieża: „Przyjdź Duchu Święty, przyjdź i odnów oblicze ziemi! Przyjdź z Twoimi siedmioma darami! Przyjdź Duchu Święty, Duchu Życia, Duchu Prawdy, Duchu Komunii i Miłości! Kościół i świat potrzebuje Ciebie! Przyjdź i spraw, abyśmy wszyscy byli jedno!

Myślę, że każdy z nas czuł w tym momencie obecność Ducha Świętego oraz Jego działanie przemieniające nasze serca i przygotowujące nas po powrocie do realizacji prośby samego Jezusa: - Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię. Opuszczając Plac Św. Piotra w myślach zapewniałam papieża, że może na mnie liczyć. A gdy zabraknie mi sił, wiem, że w każdej chwili mogę prosić o pomoc Ducha Świętego. Tam na Watykanie – w czasie tego „bierzmowania” ruchów z całego świata - zawarłam z Nim piękne przymierze! Bogu niech będą dzięki za te radosne,  niezapomniane chwile wypełnione Duchem Świętym. I za naszego Wielkiego Rodaka, św. Jana Pawła II!

                                                                      

Krystyna Kajdan

Gazetka

Polecane

Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 40-551 Katowice-Brynów tel. 32 251 86 60

brynow.jm@katowicka.pl

Numer konta parafialnego: 71 1050 1214 1000 0090 3186 9135.