Parafialna Pielgrzymka do Ziemi Świętej

Prezentujemy wspomnienia uczestników.

2020-01-30

Magda: – Były dwa główne powody, dla których zdecydowałam się uczestniczyć w pielgrzymce do Ziemi Świętej. Jednym z nich była ciekawość i chęć zobaczenia tych wszystkich miejsc, które jak mi się zdawało, dobrze znałam z Pisma Świętego i filmów religijnych. Drugim, ważniejszym powodem była chęć modlitwy w tych szczególnych miejscach. Gdy dotarliśmy do celu, to okazało się, że to, co zobaczyłam, całkowicie odbiegało od tego obrazu Ziemi Świętej, który miałam w głowie. Wszystko, co mieliśmy okazję zobaczyć, sprawiało niesamowite wrażenie, lecz dwa miejsca wzbudziły we mnie szczególne emocje. Pierwszym była Golgota. Pomimo tego, że wzgórze jest obudowane Bazyliką, a samo miejsce Ukrzyżowania zabudowane jest przepięknym ołtarzem, modląc się tam łzy same napływały do oczu, gdy przytaczałam sobie scenę Męki Pańskiej. Drugie miejsce, to Kościół Zwiastowania, który zachwycił mnie swoim wnętrzem. Ponadto Maryja zawsze była ważna w moim życiu, więc możliwość powierzenia jej swoich radości i trosk w takim miejscu było dla mnie niezapomnianym doznaniem. Uważam, że cała pielgrzymka była dla mnie ważnym przeżyciem i możliwością, by zgłębić swoją wiarę.

* * *

Jolanta i Stanisław: – Naszym marzeniem było odwiedzenie Ziemi Świętej, więc gdy ksiądz Tomasz – w czasie odwiedzin duszpasterskich – przekazał informację o organizowanej pielgrzymce, z radością przyjęliśmy zaproszenie. Dzięki znakomitemu przewodnikowi ks. Adamowi Kondysowi nawiedziliśmy najważniejsze miejsca „Piątej Ewangelii” – Ziemi Świętej. Spoglądaliśmy na panoramę Jerozolimy, jak Jezus ze Swojej ulubionej Góry Oliwnej. Zeszliśmy z drżeniem serca do Ogrodu Getsemani, starając się wytrwać przy Panu chociaż godzinę. Tam w Grocie Pojmania nasi kapłani odprawili pierwszą, pielgrzymkową Mszę Św. Szliśmy w deszczu przez Via Dolorosa, tam gdzie Jezus niosąc krzyż, szedł pod górę, upadał, pocieszał płaczących, aby w końcu dotknąć pękniętej skały Kalwarii. Kulminacją przebytej Drogi Krzyżowej było nawiedzenie pustego Grobu Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Po ponad godzinnym oczekiwaniu na swoją kolej weszliśmy do Grobu Pańskiego, doświadczając radosnego, wielkanocnego poruszenia: CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ – PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ ALLELUJA ! W ciszy i skupieniu przeszliśmy przez pierwszą i drugą komorę Grobu Pańskiego, klękając przed skalną półką, na której złożono Ciało Jezusa. Pięknie brzmiały polskie kolędy w grocie Narodzenia Jezusa w Betlejem. Niezapomniane wrażenia pozostawiły: rejs statkiem po Jeziorze Galilejskim i kąpiel w Morzu Martwym. Nad Jordanem odnowiliśmy Chrzest Św., a w Kanie Galilejskiej pary małżeńskie odnowiły przysięgę. Moglibyśmy naszymi wrażeniami wypełnić całą objętość gazetki parafialnej, ale z uwagi na jej format przekazujemy te kilka zdań, polecając taką pielgrzymkę wszystkim naszym Parafianom.

* * *

Aneta: – Po pielgrzymce do Ziemi Świętej moje życie nie jest już takie samo. Człowiek zmienia się a szczególnie strefa duchowa została ubogacona. Zrozumiałam sprawy, które dotychczas były zakryte dla moich oczu. Codziennie modlę się różańcem, teraz ta modlitwa jest przecudnym wspomnieniem świętych miejsc. Zwiastowanie – dom Matki Bożej w Nazarecie, to tu STAŁO SIĘ. Nawiedzenie św. Elżbiety – widzę wzgórza, idącą Maryję do Ain Karem i radość witających się niewiast. Narodzenie w Betlejem – grota, od której bije Boże ciepło. Modlitwa w Ogrójcu – biała skała, oliwne drzewa... Każde odwiedzone miejsce przypomina się podczas czytania Ewangelii, podczas mszy świętej i w czasie modlitwy. Będąc przy Bożym grobie ze wzruszenia nie potrafiłam znaleźć słów do krótkiej modlitwy i powiedziałam cicho: – Boże, dziękuję Ci, że mogę TU być. To samo mówię teraz po pielgrzymce: – Boże, dziękuję Ci, że mogłam tam być.

* * *

Jerzy: – W Ziemi Świętej pierwszy raz byłem w 2004 roku. Były to niezapomniane chwile, ale pełne emocji wynikające z faktu, że zbyt wiele uwagi przywiązywałem do robienia pamiątkowych zdjęć. Tym razem oboje z Małżonką byliśmy bardziej nastawieni na przeżycia duchowe i modlitwę w tych niezwykłych miejscach. Szczególnie mocno przeżyliśmy udział w procesji franciszkańskiej, przypominającej procesje liturgiczne Kościoła jerozolimskiego. W obecnej formie procesje te odbywają się codziennie o godz. 16.00 od ponad 300 lat. Procesja nawiedza 14 stacji przypominających wydarzenia z ostatniej ziemskiej drogi Jezusa. Uczestnicy niosą zapalone świece. Franciszkanie udostępniają pielgrzymom książeczki z porządkiem procesji i tekstami modlitw przetłumaczonymi na wiele języków, także na język polski. W czasie procesji pielgrzymi modlą się po łacinie. W liturgii słowa procesji często padało słowo TUTAJ i to można usłyszeć tylko w Ziemi Świętej: tutaj go ukrzyżowano, tutaj pod krzyżem widział swoją Matkę, tutaj skonał, tutaj owinęli Jego ciało w płótno, tutaj zmartwychwstał, tutaj ukazał się Marii Magdalenie... Na koniec muszę podkreślić, że oboje z Małżonką jesteśmy bardzo wdzięczni ks. Tomaszowi za zorganizowanie tej pielgrzymki i opiekę w czasie jej trwania.

* * *

Ilona: – Tysiące myśli przelatują przez głowę, ale żadne słowa ani zdjęcia nie potrafią oddać tych przeżyć - trzeba własną wrażliwością objąć te święte miejsca, w których byliśmy i chodziliśmy śladami Jezusa, Maryi i Apostołów. Cudowne jest Betlejem, Nazaret i Jerozolima. Obserwowaliśmy Żydów modlących się przy Ścianie Płaczu, kąpaliśmy się w deszczu w Morzu Martwym i piliśmy pyszny sok ze świeżych granatów. Wyjątkowe chwile przeżyliśmy też na łodzi, na Jeziorze Galilejskim. Kapitan wciągnął na maszt polską flagę a my śpiewaliśmy Mazurka Dąbrowskiego. Potem słuchaliśmy Ewangelii czytanej z nagrania przez Ojca Św. Jana Pawła II, zaśpiewaliśmy Barkę i tańczyliśmy. Przed naszymi oczyma przesuwały się obrazy miejsc, które zwiedzaliśmy tego dnia wcześniej: Górę Ośmiu Błogosławieństw, Tabghę –miejsce cudownego rozmnożenia chleba i ryb oraz Kafarnau. Na tej łodzi ogarnął mnie taki błogostan, że chciałam na niej trwać bez końca. Ale już czekała smażona rybka św. Piotra i cała cudowna wspólnota – jaką staliśmy się na tej pielgrzymce – musiała opuścić łódź.

* * *

Aleksandra: – Ziemia Święta jest miejscem pełnym urokliwych krajobrazów, zabytków, symboli religijnych, dającym możliwość poczucia różnorodności kulturowej i religijnej. Jednak dla mnie wyjazd do Ziemi Świętej był przede wszystkim przeżyciem duchowym. Był czasem na modlitwę za moje małżeństwo, dzieci, bliskich, we wszystkich powierzonych mi intencjach. Czasem dziękczynienia za to, co mam i prośby o Boże prowadzenie w życiu. Moja Ziemia Święta to miejsca pełne Bożej obecności. To intymność Zwiastowania w Bazylice w Nazarecie, radość Bożego Narodzenia.

Z życia parafii

Polecane

Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi

ul. Przyklinga 12, 40-551 Katowice-Brynów tel. 32 251 86 60

brynow.jm@katowicka.pl

Numer konta parafialnego: 71 1050 1214 1000 0090 3186 9135.