Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi
w Katowicach Brynowie

Parafialna strona demonstracyjna w Katowicach

Ogłoszenia parafialne

Aktualne ogłoszenia

Intencje mszalne

Najnowsze intencje

Transmisja na żywo

Dołącz do nas

Gazetka parafialna

Nasza gazetka

Wiadomości z życia parafii

Św. Antoni

Św. Antoni

Patron z naszej ściany

 

 

Pokorny nonkonformista

Miłość jest duszą wiary. Bez miłości wiara umiera.

Św. Antoni z Padwy

 

Czerwiec to miesiąc, w którym wspominamy między innymi św. Antoniego Padewskiego - jednego z najbardziej popularnych Świętych. We wszystkich niemal zakątkach świata można znaleźć jego kościoły, kaplice, ołtarze i wizerunki. Jest on wzywany we wszelkich codziennych troskach i kłopotach, których jest przecież tak wiele. Mamy św. Antoniego także w naszej świątyni w postaci płaskorzeźby, jednej z pięciu, oprócz św. Jadwigi, św. Barbary, św. Katarzyny i św. Józefa wprowadzonych w jej przestrzeń sakralną z okazji 30. rocznicy wybudowania brynowskiego kościoła.

 

Nasz święty Antoni trzyma w wyciągniętej dłoni bochenek chleba, jakby chciał nakarmić wszystkich nie tylko cieleśnie, ale i duchowo. Patrząc na niego przypomina mi się modlitwa, którą kiedyś zapisałam, bo bardzo lubię tego Świętego: „W prostocie stoisz przed nami, z chlebem powszednim i wiarą, z Dzieciątkiem Bożym na ręku, by dać Je tym, co szukają. Gdy zginę Bogu jak drachma, jak w ciernie wplątana owca, pomóż mi drogę odnaleźć do mego Boga i Ojca. Święty Antoni, z chlebem dla biednych, naucz nas szukać Prawdy i Boga na dzień powszedni”.

 

 

Św. Antoni z Padwy – ku zaskoczeniu wielu osób - nie był z pochodzenia Włochem, lecz Portugalczykiem. Urodził się około roku 1195 w Lizbonie, stolicy Portugali. Na chrzcie świętym otrzymał imię Ferdynand. W domu rodzinnym otrzymał dobre chrześcijańskie wychowanie, które zaowocowało u niego powołaniem do życia zakonnego i nieustannego dążenia do świętości. Pomiędzy 15 a 20 rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych św. Augustyna, którzy mieli swój klasztor na przedmieściu tego miasta. Po dwóch latach przeniósł się do klasztoru w Coimbrze – dużego ośrodka życia religijnego i kulturalnego kraju. W 1219 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Rok później pod wpływem emocji związanych z pogrzebem pięciu franciszkanów zamordowanych przez mahometan w Maroko, poznał duchowych synów św. Franciszka z Asyżu i natychmiast wstąpił do ich klasztoru w Olivanez, przy kościółku św. Antoniego Pustelnika. Z tej okazji zmienił swoje imię na Antoni, a zapalony duchem męczeńskiej ofiary postanowił udać się do Afryki, by w Maroko także oddać swe życie dla Chrystusa. Plany Boże były jednak inne. Śmiertelnie zachorował i musiał wracać do ojczyzny. W drodze powrotnej na Morzu Śródziemnym zastała go burza i skierowała jego statek na Sycylię. Właśnie wtedy w 1221 roku w Asyżu odbywała się kapituła generalna nowego zakonu. Święty Antoni udał się tam niezwłocznie i spotkał ze św. Franciszkiem, ogłaszając się jego duchowym bratem. Po skończonej kapitule skierowano go do eremu Montepaolo w pobliżu Forli, gdzie mógł pogłębić swe życie duchowe i studiować ze szczególnym zamiłowaniem Pismo Święte. Równocześnie udzielał się z pomocą duszpasterską, charytatywną i kaznodziejską. Sława jego kazań dotarła niebawem do brata Eliasza – następcy św. Franciszka. Ten ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu. Odtąd św. Antoni przemierzał miasta i wioski, nawołując do poprawy życia i do pokuty. Miał tak piękny dar wymowy oraz niezwykle obrazowy i plastyczny język, że jego kazania gromadziły tłumy słuchaczy tak wielkie, że musiał je głosić w warunkach plenerowych na placach i łąkach, gdyż żaden kościół nie był w stanie ich pomieścić. Bywało, że słuchało go około 30 tysięcy osób. Jego wspaniałe homilie poruszały do głębi nawet najbardziej zatwardziałe serca.

 

 

W latach 1225-1227 św. Antoni udał się z kazaniami do południowej Francji, gdzie z całą mocą zwalczał szerzącą się tam herezję katarów. Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej został wybrany prowincjałem Emilii i Mediolanu. W 1228 roku udał się do Rzymu, gdzie na prośbę papieża Grzegorza IX wygłosił okolicznościowe kazanie. Wywarło ono na papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Świętego „Arką Testamentu”. Papież poprosił wtedy św. Antoniego o wygłaszanie kazań do tłumów pielgrzymów przybywających do Rzymu. Jednocześnie św. Antoni zajmował się pisaniem „Kazań niedzielnych” i „Kazań na święta”. W Rzymie wygłosił także kazania wielkopostne. Taki tryb życia był bardzo wycieńczający. Dlatego w roku 1230 św. Antoni zrzekł się urzędu prowincjała i udał się do Padwy. Opadając coraz bardziej z sił, zatrzymał się w małym klasztorku w Arcella, gdzie w piątek, 13 czerwca 1231 roku zmarł, mając zaledwie 36 lat. Jego pogrzeb był jedną wielką manifestacją. Pochowano go w Padwie w kościółku Matki Bożej. W niecały rok później - 30 maja 1232 roku - papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. O tak rychłej kanonizacji zdecydowały liczne cuda i łaski, jakich wierni na grobie św. Antoniego doznawali. Kult św. Antoniego rozszedł się po świecie chrześcijańskim na Zachodzie lotem błyskawicy. Obecnie na miejscu grobu św. Antoniego - w samym centrum Padwy - znajduje się potężna bazylika Il Santo wystawiona w latach 1256-1310. Przed laty miałam okazję zwiedzić ją w czasie pielgrzymki do Włoch. W jej bogatym wnętrzu można podziwiać wspaniałe freski przedstawiające głównie Matkę Bożą i prawdziwe arcydzieło włoskiego renesansu – Kaplicę św. Antoniego. Jej ściany ozdobione są płaskorzeźbami ze scenami z życia Świętego, a pośrodku wznosi się Jego ołtarz-grób. Pamiętam, że wolnym krokiem okrążaliśmy ten ołtarz zatrzymując się dłużej przy jego tylnej ścianie z czarnego marmuru, za którą znajdują się święte szczątki św. Antoniego. Myślę, że każdy z uczestników pielgrzymki miał w tym momencie poczucie świętości tego niezwykłego miejsca; można go było dotknąć ręką, nawet przytulić do niego twarz, powierzając się opiece św. Antoniego. W Bazylice Padewskiej znajduje się jeszcze jedna kaplica z cennymi relikwiami, zwana Kaplicą Skarbu, ze względu na dużą ilość złotych monet w jej wnętrzu. Umieszczono tam w przepięknych relikwiarzach następujące relikwie: język św. Antoniego zachowany w nienaruszonym stanie, podbródek św. Antoniego oraz kość – stanowiąca element aparatu głosowego Świętego. Przypominają one pielgrzymom o tym, że św. Antoni był świetnym krasomówcą. Wiosnę 1231 roku zapamiętano w Padwie jako prawdziwą wiosnę Kościoła, gdyż Święty Antoni głosił wtedy kazania we wszystkie dni Wielkiego Postu. Zaowocowało to licznymi nawróceniami i masowymi spowiedziami. Kult św. Antoniego ciągle wzrasta, a Padwa jest jednym z najliczniej odwiedzanych miejsc świętych na ziemi.

 

 

Wstawiennictwu św. Antoniego powierza się między innymi odnajdywanie zgubionych przedmiotów. Myślę, że nie możemy go jednak traktować tylko w taki amuletowy sposób. Św. Antoni to przede wszystkim patron rzeczy lub spraw, które warto odnaleźć. Jemu przypisuje się słowa, że jeśli jakaś rzecz czy kwestia nie jest warta poruszenia nieba i ziemi, by ją odnaleźć – należy ją zostawić. Bez żalu porzucić i zapomnieć. Życie to chwila, żal ją przegapić na coś, co w ostateczności nie jest warte grama uwagi. Ale jeśli czujemy, że ucieka nam coś ważnego, bez czego życie traci sens – przedzierajmy się, szukajmy, nie ustępujmy. Niewielu było na świecie ludzi tak światłych jak św. Antoni, by w kilku słowach mogli zmieniać serca słuchających, by o najtrudniejszych sprawach mówili tak prosto, że prościej się nie da. Dlatego też św. Antoni był i jest kochany przez wszystkich, przez ludzi prostych i bardzo wykształconych. Jak pisze Paweł Milcarek w artykule „Św. Antoni. (Re) forma Kościoła” - „jego święte życie utkane było z pokory i nonkonformizmu, a właściwie zrozumiałe tylko jako ich splot: pokorny nonkonformizm. Kierowany nonkonformizmem wierności głosowi Bożemu oraz pokorny w przyjmowaniu form i zadań, niech pozostaje i dla nas dzisiaj patronem pokornego nonkonformizmu - w badaniu, głoszeniu, służeniu i cierpieniu”. A więc miejmy zaufanie do swoich uczuć i przekonań, do owoców pracy nad sobą. Brońmy naszych wartości, gdy zajdzie taka potrzeba. Nie lękajmy się - Bóg jest zawsze z nami!


Na koniec dodam, że w dowód uznania dla licznych zasług św. Antoniego Papież Pius XII ogłosił go 16 stycznia 1946 roku Doktorem Kościoła.                   

 

Św. Antoni, módl się za nami, wstawiaj się za naszą parafią, za naszymi rodzinami, daj siłę i moc głoszenia Chrystusowej Ewangelii naszym Duszpasterzom. Bądź z nami w trudnych chwilach.

 

Krystyna Kajdan

Procesja Bożego Ciała

Procesja Bożego Ciała

Dziękujemy!

 

 

Dziękuję wszystkim za obecność na procesji. Dziękuję służbie liturgicznej, kościelnemu i organiście oraz osobom budującym i strojącym ołtarze. Dziękuje dzieciom pierwszokomunijnym i ich rodzicom. Dziękuję dziewczynom w strojach śląskich. To był piękny czas.

 

Polecamy galerię zdjęć p. Adama Miozgi: GALERIA TUTAJ

Pierwsze Dni w Przedszkolu

Pierwsze Dni w Przedszkolu

Siostra Krystyna Szewczyk

 

 

Rodzice odgrywają niebagatelną rolę w przygotowywaniu dziecka do pójścia do przedszkola. Podpowiadamy, w jaki sposób „oswoić” pociechę z przedszkolem, a tak nawiasem mówiąc, mamy jeszcze pojedyncze miejsca w Katolickim Przedszkolu Tęcza Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame na ul. Warzywnej 26 a.

 

 

Każdemu z nas zależy na tym, by dziecko czuło się w przedszkolu dobrze, bezpiecznie i komfortowo. Jeśli pozytywnie nastawimy dziecko do nowego etapu w życiu, sami będziemy mieli lepsze samopoczucie, obserwując jak bardzo cieszy się ono na myśl o nowym dniu w przedszkolu, spotkaniu z rówieśnikami i nauczycielami. Dzięki temu nauczymy malucha również samodzielności i damy mu możliwość szerszego poznania świat, niż sami bylibyśmy w stanie zapewnić. A to przecież takie ważne!

 

 

Jak przygotować swoją pociechę do rozłąki, wymagań i zasad panujących w przedszkolu?

 

Kupcie dziecku książeczkę o przedszkolu. Pedagodzy, psycholodzy i terapeuci napisali książki o przedszkolu w sposób doskonale przystosowany do sposobu przyswajania przez dziecko wiedzy o świecie. Jeśli poczytacie maluchowi takie publikacje, odkryjecie przed nim „nieznany świat”, sprawicie, że przestanie się go bać i wzbudzicie ciekawość, która sprawi, że pójdzie do przedszkola z przyjemnością.

Po uzgodnieniu z dyrektorem- przychodźcie na przedszkolny plac zabaw. Pozwólcie oswoić się dziecku z budynkiem przedszkola oraz przedszkolnym ogrodem; stwórzcie sposobność, by  obserwowało, jak bawią się dzieci, które są już przedszkolakami, jak zachowują się nauczycielki w przedszkolu, jak zorganizowany jest dzień. Dziecko z czasem włączy się w zabawę i pozna zasady obowiązujące na placu zabaw w przedszkolu. Będzie to znana już mu strona życia przedszkola.

Opowiedzcie dziecku, jak to było, gdy sami byliście przedszkolakami. Przedstawcie przedszkole jako miejsce przyjazne, pełne zabawy i ludzi, którzy są przyjaźni. Mówcie o tym, jak wspaniale wspominacie czas spędzony w przedszkolu. Jeśli dziecko ma świadomość, że rodzice lubili przedszkole, nie będzie się go obawiało, a wasza postawa wzmocni jego przekonanie, że każdy chce być przedszkolakiem.

Nauczcie dziecko piosenki lub wierszyka o przedszkolu. Poczuje się ono pewniej, gdy dowie się od was, że w przedszkolu nauczy się ich o wiele więcej. Wytłumaczcie, że zdobywanie wiedzy jest bardzo ważne, bo pozwala lepiej zrozumieć otaczający świat i ludzi, a siostry i panie w przedszkolu potrafią zrobić to doskonale.

Zaproponujcie dziecku, by pobawiło się z Wami w przedszkole. Zorganizujcie dziecku w domu dzień podobny do tego, jak wygląda w przedszkolu. Pobawcie się z nim, zorganizujcie mini zajęcia dydaktyczne, poćwiczcie czynności samoobsługowe, połóżcie się na godzinkę po obiedzie, tak jak to jest w czasie poobiedniej drzemki, obejrzyjcie z dzieckiem bajkę, zjedzcie podwieczorek. Jeśli zapoznacie malucha z nowym rytmem dnia, łatwiej mu będzie przystosować się do nowych reguł.

Pozwólcie wybrać dziecku zabawkę, która razem z nim pójdzie do przedszkola. Niech ma towarzysza, któremu może opowiedzieć o swoich smutkach lub radościach. Da mu to poczucie bezpieczeństwa, będzie kojarzyło się z domem i ułatwi oczekiwanie na rodziców.

 

Każdy maluszek jest inny! Ma swoją osobowość, charakter, upodobania, zainteresowania i lęki. Nie ukrywajmy więc przez nauczycielem i personelem przedszkola żadnych istotnych informacji o dziecku, mając nadzieję, że „może się nie wyda, może się nic nie zdarzy lub może jakoś to będzie”. Nauczyciele w przedszkolu to osoby wykształcone, kompetentne i doświadczone w swoim zawodzie – naprawdę zrozumieją wiele, a często pomogą!

 

 

Jestem przekonana, że człowiek dorosły wspominając swoje przedszkole, nie koncentruje się na tym, że nauczył się siedzieć w kółeczku i jeść zupę bez rozlewania oraz wiele piosenek i wierszyków chociaż jest to ważne.

Jednak o wiele ważniejsze jest, jaki klimat przedszkola pozostał w jego wspomnieniach. Czy czuł się bezpieczny, czy lubił tam chodzić, czy dobrze się bawił???

Wszystkich poszukujących miejsca dla swego maluszka zapraszamy do Katolickiego Przedszkola Tęcza w Katowicach- Brynowie! Szczegóły na stronie internetowej.

 

Siostra Krystyna Szewczyk - SSND

Boże Ciało 2021

Boże Ciało 2021

Nadzieja w trudnym czasie

 

 

Po rocznej przerwie udało się zorganizować procesję Bożego Ciała, która przeszła ulicami Nasypową, Orkana i Przyklinga. Była ona szczególnym znakiem nadziei w trudnym czasie.

 

Może i po to też została nam dana pandemia, żebyśmy docenili to, co mamy. Bo okazuje się, że łatwo możemy to stracić. Przykładem może być właśnie procesja Bożego Ciała. Nie było jej w zeszłym roku. A i tym razem nie było pewne, czy będzie możliwe jej przeprowadzenie. A jednak udało się! Pan Bóg pobłogosławił nam piękną pogodą. I było nas naprawdę sporo. Od półtora roku nie widziałem tylu parafian   modlących się przed Najświętszym Sakramentem. Czuło się w naszym śpiewie i rozmodleniu radość i nadzieję. Rozmawiałem z kilkoma księżmi i wszyscy potwierdzili, że na procesjach w ich parafiach było dużo ludzi. Mieli podobne odczucia. Widzą w tym znak nadziei.

 

Nieraz już pisałem lub mówiłem na ambonie, że nie da się budować bliskości z Bogiem przez telewizję czy Internet. Istotą sakramentalności Kościoła jest spotkanie, fizyczna obecność, materialny znak, który prowadzi do tego, co duchowe. Eucharystia oglądana na ekranie jest namiastką. Czymś innym jest oglądanie programów o jedzeniu, a czymś innym jest ucztowanie, zasiadanie do stołu. Nie da się zaspokoić głodu przez oglądanie potraw przez szybę. Nie da się poczuć smaku i działania wina przez oglądanie etykietek na butelkach. Oczywiście, że czas pandemii zmusił nas do izolacji i wtedy transmisje z kościoła były czymś potrzebnym, miały swoją wartość. Ale nic nie zastąpi doświadczenia żywej wspólnoty. Myślę, że jesteśmy jej spragnieni. Dlatego mimo obaw przyszliśmy na Boże Ciało.

 

Przypomnę myśl z kazania. Eucharystia jest sakramentem obecności. Potrzebujemy obecności drugiego człowieka – tak samo jak potrzebujemy pokarmu i napoju. Bez bliskości z innymi nie da się żyć, rozwijać. Jezus dlatego zostawił nam swoje „Ciało i Krew”. Chodzi o obecność osobową, a nie rzeczową. W języku biblijnym wyrażenie „ciało i krew” oznacza całą osobę. Jak mówi dosadnie jeden ze znawców liturgii: „Ciało to nie kawałek mięsa, z którego można zrobić befsztyki”. „Ciało” oznacza całą osobę w relacji do innych. Chrystus, dając nam swoje „Ciało i Krew”, daje nam siebie z Bóstwem i człowieczeństwem. Imię Boga objawione w płonącym krzewie brzmi JAHWE, czyli JESTEM. W każdej Mszy św. żyjący Chrystus mówi nam: JESTEM Z WAMI. Przychodzi jako dar, jako miłość Boża, która ogarnia nasze życie, uświęca je i przemienia.

 

Dziękuję wszystkim za obecność. Dziękuję służbie liturgicznej, kościelnemu i organiście oraz osobom budującym i strojącym ołtarze. Dziękuję dzieciom pierwszokomunijnym i ich rodzicom. Dziękuję dziewczynom w strojach śląskich.

 

Nie traćmy nadziei. Zachęcam do wstępowania do naszego kościoła na chwile modlitwy i adoracji. Przypominam, że w każdą sobotę od 17.00 do 18.00 jest modlitwa przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Jezus jest z nami. Bez względu na to, co będzie dalej On idzie z nami w procesji naszego życia. On jest wciąż dla nas. Bądźmy i my bardziej dla Niego.

 

Ks. Tomasz Jaklewicz

Aktualności z Archidiecezji Katowickiej

Liturgia

Linki

Facebook
Ofiara na parafię

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach, siedziba: Katowice-Brynów, ul Przyklinga 12.