Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi
w Katowicach Brynowie

Parafialna strona demonstracyjna w Katowicach

Ogłoszenia parafialne

Aktualne ogłoszenia

Intencje mszalne

Najnowsze intencje

Transmisja na żywo

Dołącz do nas

Gazetka parafialna

Nasza gazetka

Wiadomości z życia parafii

Niedziela z misjonarzem

Niedziela z misjonarzem

Ojciec Adam z Ugandy

 

 

 

W niedzielę 4 lipca w naszej parafii będzie gościł o. Adam Klag OFM Conv, franciszkanin, który duszpasterzuje w Ugandzie. Tam otrzymał lokalne imię Mutebi. Ojciec Adam podzieli się z nami swoim doświadczeniem misji.

 

Franciszkanie są obecni w Ugandzie od 2001 roku. Oprócz pracy duszpasterskiej prowadzą szkoły, dwa szpitale oraz narodowe sanktuarium świętych męczenników z Ugandy.  O. Adam jest proboszczem parafii w miejscowości Matugga, około 20 kilometrów od stolicy Kampali, gdzie dzięki zakonnikom powstał szpital im. dr Wandy Błeńskiej, której proces beatyfikacyjny został otwarty w zeszłym roku. –Chcemy działać nie tylko dla ducha, ale też dla ciała. Misjonarze zawsze tak robili i dalej robią – mówi o. Adam Klag „Mutebi”.

 

Średnia długość życia w Ugandzie to 50 lat. System ubezpieczeń społecznych jest słabo rozwinięty, a usługi medyczne są pełnopłatne. – Jeżeli kogoś nie stać na opłacenie szpitala i operacji, to umiera na przykład na zapalenie wyrostka robaczkowego. Kiedy pytam przed pogrzebem bliskich zmarłego, jaka była przyczyna śmierci, najczęściej odpowiadają, że zmarł z powodu gorączki – mówi o. Adam.

 

Misja w Ugandzie podlega prowincji krakowskiej św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię.  W tym roku franciszkanie obchodzą 20-lecie swojej obecności pod równikiem. Niedawno ruszył tam nowicjat, w którym formację odbywają kandydaci z krajów Afryki Wschodniej. Więcej o franciszkanach w Ugandzie w ostatnim numerze Gościa Niedzielnego w artykule „Najpierw pozbyliśmy się węży'.

 

Krzysztof Błażyca

Pomóżmy Natalce

Pomóżmy Natalce

Zbiórka na windę

 

 

Kochani Parafianie, drodzy Przyjaciele i Znajomi!

 

Od wielu lat w naszych modlitwach pojawia się modlitwa o zdrowie dla Natalki, naszej ciężko chorej parafianki. Natalka ma już 14 lat. Czasem rodzice przywożą ją w wózku do kościoła. Obecnie potrzebna jest winda, która umożliwi dalszą opiekę nad Natalką. Wszystkie szczegóły są w opisie zbiórki. Prosimy o wsparcie, każdy grosz się liczy.

 

Link do zbiórki: https://helpuj.pl/zbiorki/winda-po-lepsze-zycie

Dwa filary Kościoła

Dwa filary Kościoła

Święci Piotr i Paweł

 

 

Przed nami piękna uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Jak co roku będę wracać wspomnieniami do upalnej niedzieli 29 czerwca 1997 roku, gdy Boża Opatrzność pozwoliła mi przeżyć jedyny raz w życiu odpust ku czci tych wielkich Apostołów w Rzymie.

 

Byłam wtedy uczestniczką pielgrzymki zorganizowanej przez ks. Andrzeja Cubera głównie dla brynowskich nauczycieli. Przed południem braliśmy udział w odpustowej Eucharystii wewnątrz watykańskiej Bazyliki św. Piotra, którą sprawował sam Ojciec Święty – Jan Paweł II wraz z wieloma kardynałami i biskupami z całego świata. Zobaczyć na żywo w tym świętym miejscu Piotra naszych czasów rodem z Polski – było to nadzwyczaj radosne i niezwykłe uczucie! Szczególne wzruszenie ogarnęło mnie w czasie Komunii świętej, gdy dostrzegłam, że do naszego Papieża podchodzi Matka Teresa z Kalkuty. Było to – jak się później okazało – ich ostatnie spotkanie tu na ziemi, gdyż niedługo potem 5 września 1997 roku ta wspaniała Siostra odeszła po wieczną nagrodę do Pana. Pamiętam także prorocze słowa ks. Andrzeja: - Zobaczcie, widzimy dwóch Świętych jednocześnie! Po tej niezwykle uroczystej mszy świętej uczestniczyliśmy jeszcze – już na wypełnionym po brzegi Placu św. Piotra – w modlitwie Anioł Pański z Papieżem. Od tamtej niedzieli minęły 24 lata, ale wciąż żywe jest w moim sercu doświadczenie, które tam na Watykanie pozwoliło mi zobaczyć Kościół Powszechny jakby w „pigułce”. Kościół jako międzynarodową wspólnotę wiary. Po południu tego niezwykle upalnego dnia - uczestników naszej brynowskiej pielgrzymki czekała druga dawka odpustowych wzruszeń - tym razem w Bazylice św. Pawła „za murami”. Bardzo jestem Panu Bogu wdzięczna, że mogłam wtedy doświadczyć, jak bardzo ci dwaj Apostołowie wciąż żyją w tradycji Kościoła: św. Piotr jako pierwszy papież otwierający łańcuch sukcesji trwającej do dziś, a św. Paweł jako gorliwy misjonarz, ukazujący ustawiczną aktualność Tajemnicy Chrystusa. Obaj byli Jego wielkimi świadkami, dla Niego żyli i z Jego imieniem na ustach zginęli męczeńską śmiercią tego samego 67 roku. Od wieków są filarami Kościoła.

 

Święty Piotrze i Pawle – módlcie się za nami!

 

Krystyna Kajdan

Św. Antoni

Św. Antoni

Patron z naszej ściany

 

 

Pokorny nonkonformista

Miłość jest duszą wiary. Bez miłości wiara umiera.

Św. Antoni z Padwy

 

Czerwiec to miesiąc, w którym wspominamy między innymi św. Antoniego Padewskiego - jednego z najbardziej popularnych Świętych. We wszystkich niemal zakątkach świata można znaleźć jego kościoły, kaplice, ołtarze i wizerunki. Jest on wzywany we wszelkich codziennych troskach i kłopotach, których jest przecież tak wiele. Mamy św. Antoniego także w naszej świątyni w postaci płaskorzeźby, jednej z pięciu, oprócz św. Jadwigi, św. Barbary, św. Katarzyny i św. Józefa wprowadzonych w jej przestrzeń sakralną z okazji 30. rocznicy wybudowania brynowskiego kościoła.

 

Nasz święty Antoni trzyma w wyciągniętej dłoni bochenek chleba, jakby chciał nakarmić wszystkich nie tylko cieleśnie, ale i duchowo. Patrząc na niego przypomina mi się modlitwa, którą kiedyś zapisałam, bo bardzo lubię tego Świętego: „W prostocie stoisz przed nami, z chlebem powszednim i wiarą, z Dzieciątkiem Bożym na ręku, by dać Je tym, co szukają. Gdy zginę Bogu jak drachma, jak w ciernie wplątana owca, pomóż mi drogę odnaleźć do mego Boga i Ojca. Święty Antoni, z chlebem dla biednych, naucz nas szukać Prawdy i Boga na dzień powszedni”.

 

 

Św. Antoni z Padwy – ku zaskoczeniu wielu osób - nie był z pochodzenia Włochem, lecz Portugalczykiem. Urodził się około roku 1195 w Lizbonie, stolicy Portugali. Na chrzcie świętym otrzymał imię Ferdynand. W domu rodzinnym otrzymał dobre chrześcijańskie wychowanie, które zaowocowało u niego powołaniem do życia zakonnego i nieustannego dążenia do świętości. Pomiędzy 15 a 20 rokiem życia wstąpił do Kanoników Regularnych św. Augustyna, którzy mieli swój klasztor na przedmieściu tego miasta. Po dwóch latach przeniósł się do klasztoru w Coimbrze – dużego ośrodka życia religijnego i kulturalnego kraju. W 1219 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Rok później pod wpływem emocji związanych z pogrzebem pięciu franciszkanów zamordowanych przez mahometan w Maroko, poznał duchowych synów św. Franciszka z Asyżu i natychmiast wstąpił do ich klasztoru w Olivanez, przy kościółku św. Antoniego Pustelnika. Z tej okazji zmienił swoje imię na Antoni, a zapalony duchem męczeńskiej ofiary postanowił udać się do Afryki, by w Maroko także oddać swe życie dla Chrystusa. Plany Boże były jednak inne. Śmiertelnie zachorował i musiał wracać do ojczyzny. W drodze powrotnej na Morzu Śródziemnym zastała go burza i skierowała jego statek na Sycylię. Właśnie wtedy w 1221 roku w Asyżu odbywała się kapituła generalna nowego zakonu. Święty Antoni udał się tam niezwłocznie i spotkał ze św. Franciszkiem, ogłaszając się jego duchowym bratem. Po skończonej kapitule skierowano go do eremu Montepaolo w pobliżu Forli, gdzie mógł pogłębić swe życie duchowe i studiować ze szczególnym zamiłowaniem Pismo Święte. Równocześnie udzielał się z pomocą duszpasterską, charytatywną i kaznodziejską. Sława jego kazań dotarła niebawem do brata Eliasza – następcy św. Franciszka. Ten ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu. Odtąd św. Antoni przemierzał miasta i wioski, nawołując do poprawy życia i do pokuty. Miał tak piękny dar wymowy oraz niezwykle obrazowy i plastyczny język, że jego kazania gromadziły tłumy słuchaczy tak wielkie, że musiał je głosić w warunkach plenerowych na placach i łąkach, gdyż żaden kościół nie był w stanie ich pomieścić. Bywało, że słuchało go około 30 tysięcy osób. Jego wspaniałe homilie poruszały do głębi nawet najbardziej zatwardziałe serca.

 

 

W latach 1225-1227 św. Antoni udał się z kazaniami do południowej Francji, gdzie z całą mocą zwalczał szerzącą się tam herezję katarów. Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej został wybrany prowincjałem Emilii i Mediolanu. W 1228 roku udał się do Rzymu, gdzie na prośbę papieża Grzegorza IX wygłosił okolicznościowe kazanie. Wywarło ono na papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Świętego „Arką Testamentu”. Papież poprosił wtedy św. Antoniego o wygłaszanie kazań do tłumów pielgrzymów przybywających do Rzymu. Jednocześnie św. Antoni zajmował się pisaniem „Kazań niedzielnych” i „Kazań na święta”. W Rzymie wygłosił także kazania wielkopostne. Taki tryb życia był bardzo wycieńczający. Dlatego w roku 1230 św. Antoni zrzekł się urzędu prowincjała i udał się do Padwy. Opadając coraz bardziej z sił, zatrzymał się w małym klasztorku w Arcella, gdzie w piątek, 13 czerwca 1231 roku zmarł, mając zaledwie 36 lat. Jego pogrzeb był jedną wielką manifestacją. Pochowano go w Padwie w kościółku Matki Bożej. W niecały rok później - 30 maja 1232 roku - papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. O tak rychłej kanonizacji zdecydowały liczne cuda i łaski, jakich wierni na grobie św. Antoniego doznawali. Kult św. Antoniego rozszedł się po świecie chrześcijańskim na Zachodzie lotem błyskawicy. Obecnie na miejscu grobu św. Antoniego - w samym centrum Padwy - znajduje się potężna bazylika Il Santo wystawiona w latach 1256-1310. Przed laty miałam okazję zwiedzić ją w czasie pielgrzymki do Włoch. W jej bogatym wnętrzu można podziwiać wspaniałe freski przedstawiające głównie Matkę Bożą i prawdziwe arcydzieło włoskiego renesansu – Kaplicę św. Antoniego. Jej ściany ozdobione są płaskorzeźbami ze scenami z życia Świętego, a pośrodku wznosi się Jego ołtarz-grób. Pamiętam, że wolnym krokiem okrążaliśmy ten ołtarz zatrzymując się dłużej przy jego tylnej ścianie z czarnego marmuru, za którą znajdują się święte szczątki św. Antoniego. Myślę, że każdy z uczestników pielgrzymki miał w tym momencie poczucie świętości tego niezwykłego miejsca; można go było dotknąć ręką, nawet przytulić do niego twarz, powierzając się opiece św. Antoniego. W Bazylice Padewskiej znajduje się jeszcze jedna kaplica z cennymi relikwiami, zwana Kaplicą Skarbu, ze względu na dużą ilość złotych monet w jej wnętrzu. Umieszczono tam w przepięknych relikwiarzach następujące relikwie: język św. Antoniego zachowany w nienaruszonym stanie, podbródek św. Antoniego oraz kość – stanowiąca element aparatu głosowego Świętego. Przypominają one pielgrzymom o tym, że św. Antoni był świetnym krasomówcą. Wiosnę 1231 roku zapamiętano w Padwie jako prawdziwą wiosnę Kościoła, gdyż Święty Antoni głosił wtedy kazania we wszystkie dni Wielkiego Postu. Zaowocowało to licznymi nawróceniami i masowymi spowiedziami. Kult św. Antoniego ciągle wzrasta, a Padwa jest jednym z najliczniej odwiedzanych miejsc świętych na ziemi.

 

 

Wstawiennictwu św. Antoniego powierza się między innymi odnajdywanie zgubionych przedmiotów. Myślę, że nie możemy go jednak traktować tylko w taki amuletowy sposób. Św. Antoni to przede wszystkim patron rzeczy lub spraw, które warto odnaleźć. Jemu przypisuje się słowa, że jeśli jakaś rzecz czy kwestia nie jest warta poruszenia nieba i ziemi, by ją odnaleźć – należy ją zostawić. Bez żalu porzucić i zapomnieć. Życie to chwila, żal ją przegapić na coś, co w ostateczności nie jest warte grama uwagi. Ale jeśli czujemy, że ucieka nam coś ważnego, bez czego życie traci sens – przedzierajmy się, szukajmy, nie ustępujmy. Niewielu było na świecie ludzi tak światłych jak św. Antoni, by w kilku słowach mogli zmieniać serca słuchających, by o najtrudniejszych sprawach mówili tak prosto, że prościej się nie da. Dlatego też św. Antoni był i jest kochany przez wszystkich, przez ludzi prostych i bardzo wykształconych. Jak pisze Paweł Milcarek w artykule „Św. Antoni. (Re) forma Kościoła” - „jego święte życie utkane było z pokory i nonkonformizmu, a właściwie zrozumiałe tylko jako ich splot: pokorny nonkonformizm. Kierowany nonkonformizmem wierności głosowi Bożemu oraz pokorny w przyjmowaniu form i zadań, niech pozostaje i dla nas dzisiaj patronem pokornego nonkonformizmu - w badaniu, głoszeniu, służeniu i cierpieniu”. A więc miejmy zaufanie do swoich uczuć i przekonań, do owoców pracy nad sobą. Brońmy naszych wartości, gdy zajdzie taka potrzeba. Nie lękajmy się - Bóg jest zawsze z nami!


Na koniec dodam, że w dowód uznania dla licznych zasług św. Antoniego Papież Pius XII ogłosił go 16 stycznia 1946 roku Doktorem Kościoła.                   

 

Św. Antoni, módl się za nami, wstawiaj się za naszą parafią, za naszymi rodzinami, daj siłę i moc głoszenia Chrystusowej Ewangelii naszym Duszpasterzom. Bądź z nami w trudnych chwilach.

 

Krystyna Kajdan

Aktualności z Archidiecezji Katowickiej

Liturgia

Linki

Facebook
Ofiara na parafię

Zasady przetwarzania danych

Dotyczące danych z formularza wysyłanych ze strony.

Dane z powyższego formularza będą przetwarzane przez naszą firmę jedynie w celu odpowiedzi na kontakt w okresie niezbędnym na procedowanie przekazanej sprawy. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Każda osoba posiada prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania i usunięcia oraz prawo do wniesienia sprzeciwu wobec niewłaściwego przetwarzania. W przypadku niezgodnego z prawem przetwarzania każdy posiada prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Administratorem danych osobowych jest Parafia Najświętszych Imion Jezusa i Maryi w Katowicach, siedziba: Katowice-Brynów, ul Przyklinga 12.